Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 stycznia 2014

W Nowym Roku...!!!

Po pierwsze składam spóźnione życzenia Noworocze! Dużo zdrówka, szczęścia i spełnienia choć połowy marzeń!!!
Długo mnie nie było... ale przed swietami mała kontuzja trochę zwolniła mój rytm, potem święta i niespodziewany wyjazd do rodziców, niestety kilka dni po powrocie Bartek złapał zapalenie płuc i jesteśmy uziemieni... Synek i mama jedno ciało niemal, więc czasu na pracę brak. Najważniejsze, że już lepiej, choć zastrzyki rujnują moje serce....
Na święta kupiłam sobie motek bawełnianej włóczki i szydełko, bo postanowienie miałam zacząć dziergać choć proste formy, żmudnie dziubałam słupki i półsłupki, a potem mama nauczyła mnie  prawidłowego trzymania szydełka i  podstaw czytania prostych wzorów;-) Szydełko wciąga, oj wciąga;-) Podoba mi się to baardzo ale upłynie sporo czasu zanim nabiorę wprawy, w każdym razie plan jest na 40-tkę swoja (jeszcze przeszło pięc lat więc może zdążę) dorobić sie ciepłego małżeńskiego pledu;-)
Nie szyłam za to Bartek na moich rękach pozwalał wziąć za szydełko, dziś skończyłam myszkę dla niego. Dostała imię Franio, koniecznie musiała mieć piżamkę i teraz śpi z nim w naszym łóżku;-) Jest szansa, że Franio pozwoli odpocząc małpce od Lollipopa przynajmniej na wyjazdach!
Dumna jestem z niego jak nie wiem! Wiem, nie wypada sie chwalić, ale do tej pory szydełko wydawało mi się niesamowicie skomplikowanym narzędziem!

Uszy ma równe;-)
 Z wielką frajdą dziergam piłeczki, podkładki i serduszka, najprostsze formy ale frajdy przy nich co niemiara!




A teraz wymiankowo, przed świetami umówiłam się z Anią z bloga http://manufakturauniqe.blogspot.com na prezentową wymiankę!!!
Dostałam cuudne, wspaniale wykonane rzeczy!!!! Uszyte sa perfekcyjnie wręcz, z dbałością o każdy detal,
Mam cuudowną torebkę, duużą i poręczną!! w ulubionych kolorach! Zajrzyjcie do Ani koniecznie!!
Moje baby też mają!!


  Niesamowite poduszki, które zjeżdziły już z nami całą Polskę bo moje córki kochają poduchy i zabieraja swoje ulubione do samochodu!

  Bartek też ma fajowskie etui na butelkę z piciem, na razie wkłada tam swoja ulubioną ciuchcię;-)
Kolor ma dodatkowy atut szybkiego lokalizowania właściciela!

Mój synek ma obecnie etap pociągów, więc Ania wyczarowała mu taką poduchę!!!


A tuaj jeszcze nie prezentowane panny kolekcjonerskie!


 
I Mila z dodatkowym kompletem garderoby!!!

 To na tyle, zmykam do małego bo chyba wstał a od poniedziałku zakasuję rękawy i do pracy!!! Usciski dla Was!!!

sobota, 16 marca 2013

Mała Mi

Dziś Mała Mi ( nie mylić z bohaterką muminków), lala dla powstała dla małej Marysi. Od mamy Marysi chciałam kupić walizę dla moich lal, a skończyło się na całkiem sporej wymiance. Gdy Joasia powiedziała mi w jakich kolorach widzi lalę, aż zapiszczałam z radości bo taki plan chodził mi w głowie już dawno, kolory najprościej mówiąc marine...
Powstała między innymi  Marysia.. a teraz potorturuję Was zdjęciami, ale nie umiałam żadnego pominąć hihi...
Mała Mi wybiera sie na noc do babci.. walizkę ma, ulubiony kocyk, podusie i misia też;-))


Misio to oczywiście mój ukochany towarzysz pracy Gutek od Bożenki;-)


A teraz idziemy na spacer;-)

Wspaniała walizka, taca i kasetka na moje skarby powstały w genialnej pracowni Joasi 
roseandstone.pl , zajrzyjcie koniecznie

Taca dla moich dziewczyn...

i kasetka zupełnie dla mnie, tylko i wyłacznie rzekłabym.... 


No ale w tym tygodniu listonosz mnie rozpuścił bo dostałam jeszcze Agatkę, spod genialnych łapek Manity powstala śliczna króliczka, która rozgościła się na moim oknie kuchennym i towarzyszy mi cały dzień. Jest śliczna i taka dopieszczona, w dodatku w moich ulubionych kolorach . Jeszcze raz dziękuję Manitko. Wklejam zdjęcie na moim oknie, (które zaraz po jej przybyciu specjalnie wyszorowałam) a więcej zdjęć na blogu Manity;-))

Dziś właśnie pisałam z Manitą, jakie to wspaniałe uczucie dostać od kogoś coś robionego specjalnie dla mnie, oprócz materialnej wartośći widać w tym serce i cząstkę osoby ją tworzącej... a w dodatku wszystkie te drobiazgi przypominają mi co dzień o tych osobach;-) 
No to chyba zmykam już. Bardzo Wam dziękuję za wszystkie miłe słowa i komentarze. Czytam je po kilka razy i puchnę jak paw, jeszcze raz dziękuję.

Zostałam zaproszona przez kilka osób do zabawy fotograficznej, bardzo dziękuję, i przygotuję się obiecuję , będzie to okazja do napisania czegoś o sobie, tylko musze fryzjera odwiedzić hihi

A to dla wszystkich rockowych mam!!!




sobota, 20 października 2012

Wyniki candy i trochę różu na poprawę jesiennego nastroju

Wiem, że ogłoszenie wyników powinno być jutro, ale niestety czeka mnie cały dzień a być może dłużej poza domem i nie chciałam trzymać was w niepotrzebnym niepokoju.
Bardzo dziękuję za tak liczny udział w mojej zabawie i tak miłe komentarze, które są bardzo motywujące, i wszystkie czytam po kilka razy, serdecznie wszystkich za to ściskam!!
Niestety Kropka jedna , kurcze za nic skopiować się nie chciała bo ja najchętniej w 175 egzemplarzach  bym ją do Was wysłała;-(((
Żeby nie przedłużać, komisja skrutacyjna w składzie Ja, mój małżonek Tomasz , Oliwia, Julia i Natasia - córki trzy i najważniejsze ogniwo synek Bartek ,dokonujący ostatecznego wyboru, ogłaszamy że Kropka wędruje na Śląsk do Wioli spod numeru czwartego, serdecznie gratulujemy i mam nadzieję, że na żywo Kropeczka również sie spodoba;-)))


A na otarcie łez troszkę różu chciałam Wam pokazać... Róż to nigdy nie był moim ulubionym kolorem, choć moje córcie po kolei były w nim zakochane wiec cały czas był obecny w naszym domu. Teraz odkrywam go na nowo i podoba mi się.

Zaczynamy od stojącej Agnieszki;-)))
No bo własnie Agnieszka poprosiła o taką lalę na wzór mojej pierwszej Oli, a że nie lubię powielać schematów kolorystyka inna ale nadal radośnie pastelowa;-))


 Dzisiejsze zdjęcia były pomysłem moich córek, przytachały z pokoiku stos maskotek i kombinowały z którym Agnieszka będzie ładnie się komponowała.
Od Agnieszki przyleciał do mnie wspaniały dyptyk, ktory mam nadzieje będzie początkiem zmian w mojej sypialni ...


 Kiedy ktoś poprosi mnie o anioła w określonej kolorystyce, to kilka dni układam w głowie jej ubranie, szperam w szmatkach i tak kombinuję.  Tak powstała opiekunka małej dziewczynki, będzie opiekowała się jej snami;-)
 Misia Gutka od Bożenki z Quality Studio uwielbiam i już. Już wiem, ze to nie mój ostatni, marzy mi sie kilka takich jegomości na półeczce, tak że kochana pomęczę Cię po Nowym Roku;-)))

i znowu biel i róż;-))


Na koniec  pozdrowieniami cieplutkimi rodzina misi w błękitach!!
Bardzo Wam dziękujemy za tyle miłych słów, wsparcie i za to że po prostu jesteście!!!


wtorek, 9 października 2012

Praca uszlachetnia, podobno;-)))


Witam kochani, u mnie jak cisza to cisza, a jak wstawiam to post za postem;-))) Uroki kilkugodzinnego , przymusowego odpoczynku he, he;-)) Ale zaraz laba sie kończy i wracam do dalszej pracy;)) Jesień już się na całego rozgościła, dziewczyny zasuwają do szkoły w ciepłych butach, a przegląd garderoby zimowej  wykazał znaczące braki w  i trzeba uzbierać na zakupy;-))
Dziś dużo zdjęć , mam nadzieję, że Was nie zanudzę;-)))
Na wstępie moje ulubione mailegi, dziś prezentują się w szarościach z delikatnym akcentem różu, poleciały już do dalekiej Irlandii;-))
Zdjęcia fatalne, ale pomaga mi synek, który doszedł do wniosku, ze południowa drzemka to strata czasu i żadna siła nie jest w stanie położyć go spać w dzień, więc wszystko robimy razem;-)))


Dla amatorów loków ciąg dalszy, wrzosowa panna z bujną fryzurą;-))


 Wersja koronki w wersji czekoladowo - beżowej;-)))
 I propozycja aniołka chrzcielnego, bolerko z haftowanego batystu, tego same co sukienka pierwszego aniołka;-)))
Misiak jako prezent dla starszej siostry chrzcielnej panienki;-)))

A teraz sie chwalę, uwielbiam dostawać prezenty, zresztą kto nie lubi;-))
 O potrzebie posiadania notesu, napisano już dużo, wiec nic nowego nie odkrywam, ale notes dla mnie to przedmiot niezbędny, od dawna staram się zapisywać ważne rzeczy, a w pamięci mam tylko te najważniejsze;-))) Wobec powyższego zaproponowałam Peninie wymiankę, bo podobały sie jej moje piórniki;-)) Dostałam, czekałam na jeden notes a dostałam paczkę jak od świetego Mikołaja;-)) Dwa cudnej urody notesy, już są w użyciu, a przydasie posegregowane w pracowni.

 Prawda, ze piękne, aż szkoda je bazgrolić;-))) Mniejszy pełni funkcję adresownika, gdzie notuję wszystkie kontakty  Wami, a drugi to pamięć podręczna.
 Jeden cudny słonik dostał zawieszkę i jeździ z nami w naszym samochodziku, a drugi ramkę i wisi w kuchni;-)))


Druga wymianka z Martusią, taca była potrzebna, a jeśli ta taca ma w dodatku nóżki to szczyt szczęścia;-))) Uwielbiam ją, zresztą nie tylko ja, dziewczyny regularnie podprowadzają ją do zabawy z lalkami, Bartek robi garaż a ja skwapliwie pracuję na laptopie w sypialni;-)))

A taki piórnik - przydaśnik, poleciał właśnie do Penini, miał mieć miejsce na przybory i szkicownik;-))) Doszło tez kolorystycznie pasujące etui na okulary słoneczne;-)))
Małgosia mówi, ze się jej podoba, a to najważniejsze;-)))





A tutaj o mój mały asystent, którego największa frajdą jest zasypywanie się ścinkami w pracowni mamy, a że mamie wszystkiego szkoda wyrzucić, to tych ścinek jest pudło od telewizora;-)))
Serdecznie wszystkich pozdrawiam!!!!


czwartek, 30 sierpnia 2012

Wymiankowo ;-)))

Uff, w końcu udalo mi się domknąć wszystkie obiecane wymianki, moje prezenty są już w domku a wiem, że i do dziewczyn dotarły moje tworzydła;-)))
Jakiś czas temu Monia ( http://insideproject8.blogspot.com/)poprosiła o wymiankę, bardzo się ucieszyłam bo na naklejki ścienne do pracowni dziewczynek polowałam już jakiś czas, i o to stałam się posiadaczką uroczych sówek, sa cudne, nie mam jeszcze zdjęcia  bo pokój czeka na malowanie, ale podsyłam linka z pracą Moniki:
http://www.decobazaar.com/foto-prod/normal/3489803.jpg

do Moni pojechały zające w barwach marine;-)))) Dostałam maila od Monisi z samymi miłymi słowami i od razu cieplej na serduchu!!!!
 A to już anielinka, która poleciała do Beatki  z Leniuszkowa http://leniuszkowo.blogspot.com/ (no i tutaj powinno wystarczyć kliknąć na Beatkę, żeby przeskoczyć do jej bloga, ale ja nie wiem jak to się robi, buuu)). Beatka napisała, że się jej spodobała, więc jestem bardzo szczęśliwa  tego powodu;-))))

A my dostałyśmy owieczkę!!! Przyleciała wczoraj i narobiła w domu niezłego zamieszania, dziewczyny z miejsca wybrały jej imię Rosi i stała się punktem dnia!! jest śliczna, delikatna i dziewczęca, uwiodła nawet Bartka, który położył ją do swojego łóżeczka i nakrywał ulubionym kocykiem co należy zaliczyć do zjawisk niezwykłych bo kocyk jest jego i tylko jego;-)))
p.s Wiem, ze owieczka powinna być w pierwszej kolejności na zdjęciu, ale próbuję wkleić te zdjęcia setny raz chyba i ciągle coś sie zawiesza, więc jeśli ta diabelna maszyna zgodziła się już na współpracę to idę na kompromis;-)))

 A te buciki , ach........

A to już kolejny prezent, doszły ksiażki z wymianki z Ewelinką z http://ewelinaart.blogspot.com/, która je ilustrowała!! Piękne opowiadania, połknełyśmy jedną na dobranoc, a jutro następne;-)))
Ja zatrzymałam dla siebie autorski obrazek Ewelinki , zamieszka w sypialni;-)))
 A to anielinka, która od dziś mieszka u Ewelinki i też sie spodobała, z czego sie ogromnie cieszę!!!!!

 Ale gapa ze mnie, dostałam już spory czas temu prezent od kochanej Mariki 
http://kolczyk-wisiorek.blogspot.com/, wspaniały komplet z sutaszu, w którym jestem już jakiś czas zakochana, Jest piękny i uwielbiam go nosić!!!!!

A anielinka poleciała do nowonarodzonej dziewczynki, przyjaciółki Mariki;-))) Obiecuję kochana niedługo uporać sie z resztą!!!!


Bardzo Wam kochane dziękuję za te wspaniałe prezenty;-)))
Pozdrawiam wszystkich i zapraszam w dalszym ciągu na candy bo wyniki tuż, tuż!!! 

Witam nowych obserwatorów i już będę poprawną blogowiczką, która dba o innych, obiecuję!!!
Ja wracam do szycia, moje trzy córki, zadają mi coraz nowsze zadania do uszycia w kwestii wyprawki szkolnej, są już piórniki na kredki, torebki na drugie śniadanie, zostały jeszcze  woreczki na stroje gimnastyczne;-)))
 Dziś spędziłam pół dnia na poszukiwaniu butów dla trzech moich bab i wróciłam bez sił, zakupy dla trzech kobiet, nawet takich niedużych wyczerpało mnie do cna, ale buty są i to takie jak sobie wymarzyły więc mamy dzień zaliczony na plus!!!