czwartek, 18 września 2014

Angie...

No to bede teraz spełniac postanowienia z ostatniego posta. Jestem ponownie i coś innego mam;-)

Anielinki jakich u mnie jeszcze nie było, forma ogólnie dostępna w internecie ale u mnie pod maszyną pierwszy raz. Nazwę je Mimi Angel. Te anielinki dedykowane wszystkim, którzy szukają aniołów do zawieszenia. Moja Angie jest pierwsza, ale nie ostatnia, rozszyte czekają w pracowni następne. Wielkośc 41 cm.
DOSTĘPNA




Jeszcze jedna anielina, porcelanka po restauracji. 
Amelka czeka na nowy domek. 
Możliwośc wykonania serduszka z decykacją itp. w cenie aniołka.




To ja uciekam, u nas w domu nieciekawie, paskudny wirus się zagościł ale wyrzucamy go mam nadzieję skutecznie. Uściski dla wszystkich, wróce niedługo;-)))


10 komentarzy:

  1. I te przesłodkie kokardki :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Boska mała anielica:) Takie zmiany są mile widziane;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza i zachwycająca:-).Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczne, szczególnie rudzielec :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrówka przede wszystkim!
    A lale? no brak słów.. mistrzostwo z najwyższej półki!

    OdpowiedzUsuń

  6. Dawno mnie tu nie było. Jak zwykle: klasa, perfekcyjność i wyjątkowość wyłania się z Twych "wytworów". Pięknie

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam serdecznie Aneta ;-)))