sobota, 6 kwietnia 2013

Jest nadzieja?

Obudziłam się dziś rano z lepszym nastawieniem do rzeczywistości, bo choć wczorajszy poranek powitał nas 30 cm warstwą świeżego śniegu to dziś mimo białości za oknem patrzę na świat optymistyczniej. Może to wiosna rozsiewa swój czar, może to dziś zauważone pączki storczyka, który być może zakwitnie na naszą rocznice?? Może to Róża, która powstała wczorajszej nocy i teraz radośnie z parapetu spogląda w dal....Co by to nie było, ważne że daje nowy wiatr w żagle;-)

Róża, tak ma na imię pani królikowa to nie byle jaki królik. Jako fanka mailegów, uważnie śledzę ich nowe produkty. Zakochałam sie w najnowszej baletnicy, niedługo potem podobną zobaczyłam u Elis, no i mnie całkiem wzieło;-) Jednak z baletnicy wyszła pani wiosna, a to a sprawą tych czarodziejskich tildowskich różyczek;-)

Uszycie bucików to nie jest wielki problem, jednak na tak dysproporcjonalną stopę trwało to trochę;-)

Kapelusik to niestety nie moje dzieło bo ja i szydełko omijamy sie szerokim łukiem, mam za to cudowną Bożenkę;-) 

Różyczka ma wielkość 65 cm i szuka młodej damy, która sie nią zaopiekuje. Wszystkie elementy garderoby są ściagalne i można je prać;-)

A to ju klasyczny maileg dla Jagódki. Tusia uwielbia pozować, więc pokazujemy tutaj realną wielkość zajączka. Króliczka również ma zdejmowaną garderobę;-)



Ciasteczka pt. "Wspomnienie wielkanocnego zająca"

Nie wiem jak u Was ale u mnie po świętach zawsze zostają czekoladowe zajace, jajka i itp. Nie lubie jak dzieci zapychają się kawałkami takiej czekolady więc robimy ciasteczka.
Tutaj pragnę dodać, ze jest przepis mieszany, trochę dostosowany wg potrzeb,  nie określam siebie jako autora;-) Dzielę sie tym co lubię i co nam się udaje.

Potrzebujemy: 
200 g margaryny Kasi
0,5 szkl. cukru
2 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
3 szkl. mąki (może być orkiszowa)
ok. 300 g pokruszonej czekolady (użyłam 6 zajców, które włożyłam na 1h do zamrażarki), lub lentilek itp.
Ucieram Kasie z cukrem mikserem, dodaje jajka i ucieram na puch. Ja potem zmieniam końcówki na takie do ciasta drożdżowego i dodaje mąke wymieszaną z solą i proszkiem. Łącze składniki i na końcu wsypuje czekolade. To nie lenistwo, ale dzięki zastosowaniu miksera czekolada się nie rozpuszcza od ciepła dłoni. Wałkuję na ok. 0,5 cm, wykrawam kółka szklanką, układam na blachę wyłożoną papierem i na 15 min do nagrzanego na 180 st. piekarnika;-)
U nas są hitem, szybkie, łatwe i smaczne.

Smacznego;-)

36 komentarzy:

  1. mój Boże...! i znów mam o czym marzyć ;)) te mailegi to jakaś niesamowitość jest!
    a ciasteczka pychota, pachnie aż u mnie!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Królisia cudna, stopy dodają jej uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. UROCZA!
    Bardzo ładny ten materiał w różyczki :)
    Ponoć w tym tygodniu ma się już ocieplić, więc nadzieja jest :P

    OdpowiedzUsuń
  4. ale cudne królisie, te Twoje dziewczyny mają szczęście!
    ciasteczka mega apetycznie wyglądają!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. A u nas wiosna:)Królisie cudne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. piękna różyczka! buciki boskie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boska jest pani Różyczka , piękne kolorki i dziękuję za przepis , muszę wypróbować , najmłodszy synek lubi pomagać w kuchni ( chociaż jeden ) więc na pewno skorzystam :)) Cieplutkie pozdrowienia ślę;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wszyscy sie garną do pomocy, gorzej potem;-)

      Usuń
  8. I ja dziś zauważyłam pączki storczyka :) Dostałam go na naszą rocznicę...
    Róża jest cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zakochałam się w tej Królikowej Róży :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Królisie są prześliczne :) Ciasteczka wyglądają bardzo apetycznie i pewnie wypróbuję,bo u mnie nie bardzo chcą jeść czekoladowe figurki i przeważnie w końcu wykorzystuję je na polewę do ciast :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przecudna!!!
    Chyba za sprawą tej sukienusi roześmiały mi się oczy..

    OdpowiedzUsuń
  12. Obie królicze panny są cudne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne królisie :-)
    A my właśnie zimę wywozimy, więc jest ok :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Króliczka ma tyle kwiatów na sobie niczym pani wiosna :) Śliczne prace :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne te zające...szczególnie ten dla Jagódki mi się podoba:))))Wikusia w końcu bawi się tym swoim którego zrobiłam rok temu...sprezentowala mu nawet swoje trampki:P

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowna ta Róża no do zakochania jak stara jestem to bym się poprzytulała ,pozmieniała ubranka;))Dobry pomysł z tymi czekoladowymi zajcami,inaczej się zjeść przecież tego nie da.

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczna Panna Różyczka, a ciasteczka zrobię koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Róża jest piękna :) I ten klasyczny maileg również :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczna wiosna. Zazdroszczę Tobie tego optymizmu, bo mnie każdy ranek jak wstaję patrząc za okno doprowadza do beznadziejnego samopoczucia. Mam wrażenie że ta zima już nigdy się nie skończy. Pozdrawiam i zapraszam do mnie Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Króliczki cudne:) Oba:)
    I fajnie, że mają zdejmowane ciuszki, bo dzieciaczki lubię rozbierać i przebierać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz musze uzupełniać im garderobę;-)

      Usuń
  21. Przecudna, te nóżki w pantalonkach i bucikach super zgrabne!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Zające są genialne, mi jak zawsze dżins najbardziej odpowiada wiec niebiesko czerwony to cukiereczek dla mnie:)- A ciasteczka mniami mniami jeszcze wstyd powiedzieć sama nie piekłam, ale moje dziewczyny tak wg przepisu Maryś i wychodzą im cudowne ;0 Buziaki Piecyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znamy przepisu Maryś;-(( A jeans tez kocham;-)

      Usuń
  23. Przepiękna, romantyczna, te nóżki urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobry wieczór! Właśnie objadam się ciasteczkami wg Twojego przepisu i są pycha! Dziękuję! :) Króliki też pycha, a jakże! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna królisia, ten materiał w różyczki niesamowity. No i super pomysł na wykorzystanie czekoladowych zajączków, albo mikołajów;)

    OdpowiedzUsuń

Pozdrawiam serdecznie Aneta ;-)))